Jechałam już dobre dwa dni. Z Rosji do Japonii był niezły kawał drogi. A ja na dodatek musiałam się ukrywać. No... nie tak do końca. Powinnam się ukrywać lecz tego nie robię. Gdyby ktoś mnie zaatakował to umiem się obronić. Dymitr o to zadbał. Przede mną jeszcze dwie godzin drogi. Jestem już na obrzeżach Japonii. Mam czekać na jakiegoś chłopaka imieniem Mephisto. Podobno jest dyrektorem ale jak dla mnie 24 lata to za mało aby zdobyć potrzebne wykształcenie do zajęcia tego stanowiska. No ale co ja wiem o logice i zasadach egzorcystów?
Siedziałam tak pogrążona w swoich myślach gdy nagle ktoś wykrzyknął moje imię.
Obejrzałam się zdziwiona (jak połowa ludzi w obrębie 20 metrów). W moim kierunku zmierzał... O bożę nie mówcie że to jest ten Mephisto. Co on w ogóle ma na sobie. Gej czy co? Gdy poszedł na tyle blisko aby mnie usłyszeć syknęłam przez zęby:
- Może nie tak głośno co? Przecież mogą tu...- Nie dokończyłam z powodu żelaznego uścisku którym obdarzył mnie dyrektor.
- Brak...mi.. tlenu- wysapałam
-Oh oczywiście- Odskoczył ode mnie jak oparzony- Przepraszam. Nie wiedziałam że jesteś taka krucha. Oh ale koniec gadania. Czas w drogę.
Złapał mnie za nadgarstek i pociągnął w stronę ... RÓŻOWEJ LIMUZYNY! Ku mojemu (nie)zdziwieniu wnętrze było w różnych odcieniach różu. Gdy ruszyliśmy panowała między nami niezręczna cisza. Ale chyba tylko dla mnie była ona niezręczna ponieważ Mephisto szczerzył się jak głupi. Wbrew sobie uśmiechnęłam się. Miał w sobie coś co poprawiało ludziom humor.
-Więc pochodzisz z Rosji tak?- rozpoczął rozmowę chłopak.
-Tak- postanowiłam odpowiadać krótko i zwięźle.
- A kiedy została ci zadany cios?
- Co?
- Demoniczna rana... chyba ktoś ci to tłumaczył ?
- Tak ale nie wszystko.
- Więc kiedy...
- 5 dni temu- przerwałam mu z udawanym roztargnieniem.
- Aha- Widać on też wolał wyrażać się krótko i na temat.
Reszta drogi minęła nam w milczeniu.
Komentujcie moi drodzy. Następny rozdział dodam dopiero gdy pod tym postem znajdą się 3 komentarze.
"A kiedy została ci zadany cios?"
OdpowiedzUsuńCo że że co że że co? Że co co że? Bo nie rozumiem...
Znowu zjadasz przecinki! x^x I jeden znak zapytania, ale nie pamiętam gdzie. Znowu króciaśne...
I... co Ty gadasz, że Mepphy ma 24 lata? Albo to mi pamięć szwankuje, już trochę czasu minęło, odkąd obejrzałam AnE... Mimo wszystko, Nut-chan żąda wyjaśnień >.<
To się dzieje przed narodzinami Rina. A Mephisto jest demonem więc się nie starzeje. Ma powyżej 200 lat ale Adiel jeszcze tego nie wie. Mephisto powiedział jej że ma 24 lata. Po drugie gdyby zwykły człowiek się go zapytał ile ma lat to co by mu powiedział? Że powyżej 200?
UsuńWiem, wiem, wiem... Czyli Mepphy powiedział. M'kay.
UsuńDobra, przed narodzinami Rina, ale chodzi mi ogólnie o pomysł na wydarzenia. To jest do tego bardzo podobne. Ja jeszcze wiesz, jakoś przeżyję, ale przyjdzie ktoś inny i zacznie Ci hejtować, że ściągnęłaś...
Mam nadzieję, że kumasz, o co mi chodzi? ^^ Dobra, idę oglądać Durararę, a Ty pisz 2 rdz ;)